4 Grudnia. Orkiestra Symfoniczna i Chór Filharmonii Narodowej

Wieczór muzyki wokalnej Ryszarda Straussa i jak Antoni Wit sprawił, że publiczność opuściła salę Filharmonii Narodowej

Żeby być fair wobec profesora Wita: od początku publiczności nie było dużo.


Osobiście uważam, że Strauss jest jednym z największych kompozytorów muzyki wokalnej, jacy kiedykolwiek żyli. W Polsce z rzadka wystawia się jego opery, może dlatego i tym razem świetny kompozytor zgromadził niewielkie audytorium dla swojej muzyki wokalnej. Ale w takim razie, może należy sobie zadać pytanie dlaczego cały program wieczoru w Filharmonii poświęcony był czemuś, czego tak na prawdę Warszawiacy nie doceniają.

Chór Filharmonii był w dobrej formie. 
To naprawdę niezły profesjonalny chór. Jest bardzo muzyczny i zrównoważony, chociaż nie byłoby błędem nadanie słowom więcej barwy. Christiane Libor, sopran, ma ładny, czysty głos i śpiewa z zaangażowaniem. Brakowało tylko wsparcia orkiestry. Ta orkiestra ma ogromny potencjał, potwierdza to sukces londyńskich nagrań dla wytwórni Naxos. Ale, i to znaczące ALE: studio nagraniowe to nie sala koncertowa. Cały wysiłek fizyczny, jaki profesor Wit wkłada w dyrygowanie, nie przekłada się na brzmienie. Może to wina prób. Może nie odrobił pracy domowej z niemieckich tekstów poetycznych. Może po prostu nie czuje muzyki. Prawdopodobnie wszystko po trochu. Jedno jest pewne: orkiestra gra bezbarwnie, a to właśnie niezwykła barwność muzyki Straussa sprawia, że jest ona tak oryginalna i poruszająca.

Technika dyrygowania profesora Wita jest tak chaotyczna i nieregularna, że trudno wyobrazić sobie jak można się nim inspirować, albo chociaż zrozumieć jego intencje. Oczywiście, członkowie orkiestry wyglądali na przygaszonych. Uczucie to przeniknęło też słuchaczy, z których niewielu wróciło po przerwie, aby wysłuchać „Cztery Ostatnie Pieśni” (Vier letzte Lieder). 
Szkoda? Tak, bo ominął ich piękny śpiew. Nie, bo wychodząc zagłosowali. Pan Wit powinien wyciągnąć wnioski z tego jak głosowali i być może zadać sobie parę istotnych pytań.

 

4th December. Orkiestra Symfoniczna i Chor Filharmonii Narodowej 

An evening of Richard Strauss’s vocal music or how Antoni Wit emptied the Philharmonic Hall.

Well, to be fair to Prof. Wit, the hall was not very full to begin with.

Strauss is rarely performed in Polish opera houses which maybe a reason why this splendid composer managed to gather a substantial audience for his vocal music. Personally, I think he is one of the greatest composers for the voice there has ever been. But given this fact, perhaps serious questions ought to be asked about why a whole evening of the Philharmonic`s programming was devoted to something the people of Warsaw don’t care for.

The Philharmonic choir was in form. This is a good professional choir. It is well balanced and musical, though I should have liked more word colouring. The soprano Christiane Libor has a fine voice and sang with commitment. What was lacking was orchestral support. This orchestra is an instrument of enormous potential, as the success of its Naxos recordings in London proves. But, and it is a big but, the recording studio is not the concert hall. Despite all the physical effort Prof. Wit puts into his conducting, none of this is translated into sound. Maybe, the fault lies in Wit’s rehearsal technique. Maybe, he didn’t bother to do his homework on the German poetic texts. Maybe, he simply does not feel this music. Probably something of all three. What is certain is that the orchestra played without colour, the colour that makes Strauss’s music so original and thrilling.

Prof. Wit’s conducting technique is so erratic I really cannot imagine how anyone in the orchestra can be inspired by him or even understand his intentions. Certainly, the orchestral players all looked pretty glum. Glumness was what permeated the audience, few of whom returned after the interval  to hear the Four Last Songs (Vier letzte Lieder).  A pity? Yes, because they missed some fine singing. No, because they voted with their feet. Mr. Wit should take notice of how they voted and ask himself some searching questions.

 

Advertisements